Suche i zniszczone kosmyki to problem niejednej głowy. Szczególnie po lecie, bo słońce nie ma w zwyczaju włosów oszczędzać, a ich kondycja we wrześniu rozpaczliwie woła o ratunek, nie pozostaje nic innego, jak zafundować im porządne nawilżające SPA.
Humektanty idą z pomocą
Ta dziwna nazwa oznacza substancje, które mają zdolność absorbowania i wiązania cząsteczek wody z otoczenia. Krótko mówiąc są to nawilżacze, dzięki którym skóra czy włosy otrzymują dużą dawkę wilgoci, co sprawia, że zdecydowanie zyskują na wyglądzie i swojej kondycji. Najbardziwej znanymi humektantami są aloes, miód, gliceryna, kwas mlekowy, d-pantenol, mocznik, kwas hialuronowy, sorbitol, a także kontrowersyjny glikol propylenowy. Sklep fryzjerski czy drogeria oferują najróżniejsze kosmetyki, które zwierają te drogocenne nawilżacze, a ich skuteczność najlepiej przetestować osobiście, ponieważ każdy włos jest inny. Co jednemu pomoże, inny już niekoniecznie.
Emolienty
Aby humektanty dobrze spełniały swoją rolę, potrzebują odpowiednich współpracowników. Jednymi z nich są emolienty. Nazwa zdecydowanie dużo bardziej osłuchana od humektantów. Emolienty znajdują się w popularnych kosmetykach do pielęgnacji skóry, w tym także dla niemowląt i małych dzieci, a w specjalistycznych miejscach jak sklep fryzjerski Bellita, dostaniemy odżywki i maski, które zwierają komplet tych niezwykłych składników. Emolienty pomagają zatrzymać we włosach czy naskórku wodę zaabsorbowaną przez humektanty. To zdecydowanie praca zespołowa, która przynosi widoczne gołym okiem efekty.